niedziela, 31 stycznia 2016

PŁOTÓW SIĘ DOGLĄDA




Gdy rok temu raźno przystąpiono do grodzenia orłowskiej rudery, pomyślałem, że już nigdy więcej nie spojrzę na molo z darmowego tarasu widokowego... Zapowiedzi rychłego zburzenia obiektu i zbudowania nowego, po raz kolejny okazały się czczymi przechwałkami i pozbawiony dozoru płot na nowo zaprasza swoim brakiem ciągłości do wejścia na taras. Ochoczo korzystając z dni otwartych, po wizycie, jestem jednocześnie mocno zbulwersowany zaniedbaniami ze strony... złomiarzy. Żeby po wielu latach opieki z ich strony nad murami, pod nogami walały się nawet aluminiowe listwy, to mi się po prostu w głowie nie mieści.

No można już dosłownie ziewać z nudów przy tej niekończącej się historii typu Polanka Redłowska. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz