środa, 29 lipca 2015

ODPOCZYWAMY





"My", czyli ja i blog. Nawet nie byłem jeszcze zobaczyć najnowszej gdyńskiej zabawki - kolejki na Kamienną Górę. Prawdę mówiąc, miałem czas w dniu otwarcia kolejki, ale panujące w tamtym czasie upały skutecznie mnie zniechęciły do wyjścia z cienia. Przyjdzie czas, to zajrzę. Może nawet poleżę na trawie placu Grunwaldzkiego, bo teraz można to robić - jak podkreślają urzędnicy - bez obawy przed mandatem (długo do tego stanu prawnego dochodziliśmy w naszym kraju).

niedziela, 19 lipca 2015

WEHIKUŁ CZASU - I



W ramach definitywnego rozprawiania się z zapasami magazynowymi, będę od czasu do czasu wędrował w czasie - tym najnowszym. Najwięcej dzieje się w gastronomi, więc tego będzie dotyczyła większość dokumentalnych wędrówek. Wszystkie zdjęcia będą w tym przypadku czarno-białe, gdyż potrzebne mi będzie takie rozwiązanie w niedalekiej przyszłości. Na pierwszy ogień: budynek na rogu Abrahama i Armii Krajowej. Można powiedzieć, że cofamy się dokładnie rok po roku. Na dzień dzisiejszy - takie zdjęcia to żadna atrakcja, ale może za naście lat...?

Od góry:
06.2015 - nowo otwarta restauracja o - kontrowersyjnej, jak mówią - nazwie: Krew i woda (źródło).
04.2014 - też wtedy nowo otwarta restauracja, w której serwowane, przez bułgarskiego szefa kuchni, miały być "dania kuchni europejskiej, których nie można zamówić nigdzie indziej". (źródło).
05.2013 - ostatnie 2 zdjęcia: szyldy delikatesów Morada.


Czerwiec 2015



Kwiecień 2014



Maj 2013



Maj 2013


czwartek, 16 lipca 2015

TRADYCYJNIE





Historia naszego współczesnego kapitalizmu zatacza koło.
Tyle było walki z handlem obwoźnym w latach 90., a ta
forma handlu wraca na nasze ulice jak bumerang.










poniedziałek, 13 lipca 2015

LITERY W NATARCIU




Litery zawładnęły tegoroczną odsłoną corocznego
muralowego szaleństwa i... z roku na rok - moim zdaniem -
coraz mizerniej to wygląda - w tym roku tak bardziej na 
odwal się. Widoki od góry: Abrahama, 2x Starowiejska
i Węzeł Pokoju. W tym ostatnim przypadku podoba mi się,
że co roku filary zmieniają skórę. Oby w większości na lepsze.











środa, 8 lipca 2015

KOLOROWY JARMARK - POWRÓT




Gdy rok-dwa lata temu zniknęły ostatnie elementy wesołego miasteczka,
myślałem, że to już definitywny koniec tego typu atrakcji w tym miejscu.
Okazuje się, że "strefa prestiżu" nie jedno ma imię.
Mnie osobiście to nie przeszkadza - wszystko dla ludzi. Takie kręcące się disco polo też.