wtorek, 30 czerwca 2015

SZARO, NIE PONURO




Szaro, nie musi od razu oznaczać: buro i ponuro.
Może oznaczać uporządkowanie reklamowej
pstrokacizny. Tak uczyniono przed dworcem
głównym PKP (nareszcie). Poniżej: rok 2013.




2 komentarze:

  1. Jest to zachecajacy przyklad. Moze powoli...Najstraszniej jest jest na obrzezach miast. Prawie tesknie za komunistyczna szaroscia, prawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Damy radę. Małymi krokami wyczyści się z reklamowego chaosu miasto (taką mam nadzieję).

      Usuń