piątek, 28 marca 2014

WAGONIK CZERWONY






Furorę ma robić kolejka górska. Mimo wątpliwości co do zasadności jej budowy, które zgłaszali m.in. opozycyjni radni, nowy środek transportu - to już przesądzone - będzie zawoził chętnych na szczyt Kamiennej Góry. Czerwony wagon zabierze jednocześnie od 12 do 16 osób na wysokość 39 metrów w dwie minuty. Póki co, nie wiadomo, ile będzie kosztował wjazd.


Czytaj więcej na:
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Gdynskie-Centrum-Filmowe-zmieni-charakter-Placu-Grunwaldzkiego-n77427.html#t
Obchodząc plac budowy w miejscu placu Grunwaldzkiego, przypomniał mi się artykuł na Trójmiasto.pl. Tam wyczytać można, że ponoć - według kogo? - "Furorę ma robić kolejka górska". Wg. artykułu powstanie kolejki jest już przesądzone, jak i kolor wagonika - czerwony (kolor to rzeczywiście sprawa podstawowa). W dwie minuty osiągniemy zawrotną wysokość 39 metrów, ale ile będzie nas kosztować ta frajda, na dziś nie wiadomo. Gdzieś mi przemknęło, że może nawet za darmo - choć wiadomo, że nie ma niczego za darmo - ale lepiej się wstrzymać z takimi dywagacjami, bo będzie z tym, tak jak z tarasem widokowym na Sea Towers...

Hmmm... Czerwony wagonik... To tak jak "autobus czerwony". Przerobiłem tendencyjnie pierwszą zwrotkę i refren znanej piosenki - na miarę moich możliwości (tutaj oryginał do ew. porównania).

Gdy o świcie pędzi wicher przez ulice
Jak czyściciel ulic, wita miasto swe
I naprawdę tyle lotów wszystkim życzę
Ile da nam Kosakowo lada dzień
Proszę wsiadać, nikt nie spóźni się na wczasy
Pojedziemy szybko, choć... zaledwie lasem
Na Górę, co stoi blisko nas, to właśnie znaczy
Że nie stoi tutaj na głazie głaz
 

Wagonik czerwony, na szczyt mego miasta mknie
Mija nowy, podjazd stromy, i konarów chłodny cień
Czasem dziecię spojrzenie rzuci ku nam, jak sroka w gnat
Nowy jest nie tylko nowy szlak, u nas nowy zawrót głowy
A rotor tak furczy, skrzypnie czasem ponad placem
W tej tonacji zazdrości, w której Gubałówka trwa
Wagonik czerwony, a w nim ludzie, lenie z szarych mas
Wszyscy patrzą, jakby pierwszy raz cud śnili na jawie
Wszyscy patrzą, jakby pierwszy raz cud śnili na jawie



4 komentarze:

  1. Świetny tekst ;)
    A tak, kolor wagonika jest niezwykle istotny ;)
    A Kosakowo to dzielnica, tak? Wstyd się przyznać, ale ja Gdynię znam (jednak za duże słowo ;) z rzadkich wypadów turystycznych....
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosakowo to gmina na północ od Gdyni, która dołożyła się do snu prezydenta miasta - lotniska cywilnego pod bokiem innego w Gdańsku, za budowę gdyńskich marzeń teraz Unia domaga się zwrotu pieniędzy, których oczywiście nikt nie ma...

      Nie ma powodów do wstydu - nie da się znać wszystkiego. :)

      Usuń
  2. To prawda, ale jaka to szkoda ;)
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym nawet nie chciał wiedzieć wszystkiego, bo zniknąłby jeden z główniejszych motorów blogowania. :)

      Usuń