poniedziałek, 31 marca 2014

ZNIKNĄ?






Pod koniec zeszłego roku już "za kilka tygodni" miały te pawilony zniknąć z gdyńskiego krajobrazu...Kilka dni temu nadal tam stały. Ba! Nawet w miejsce sklepu, który przeniósł się na Świętojańską wprowadził się inny. Ale za to kolejny kiosk zniknął z gdyńskiego pejzażu - z ul. Portowej, dołączając tym samym do kolekcji ginących kiosków (tutaj jest zaczątek kolekcji).



piątek, 28 marca 2014

WAGONIK CZERWONY






Furorę ma robić kolejka górska. Mimo wątpliwości co do zasadności jej budowy, które zgłaszali m.in. opozycyjni radni, nowy środek transportu - to już przesądzone - będzie zawoził chętnych na szczyt Kamiennej Góry. Czerwony wagon zabierze jednocześnie od 12 do 16 osób na wysokość 39 metrów w dwie minuty. Póki co, nie wiadomo, ile będzie kosztował wjazd.


Czytaj więcej na:
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Gdynskie-Centrum-Filmowe-zmieni-charakter-Placu-Grunwaldzkiego-n77427.html#t
Obchodząc plac budowy w miejscu placu Grunwaldzkiego, przypomniał mi się artykuł na Trójmiasto.pl. Tam wyczytać można, że ponoć - według kogo? - "Furorę ma robić kolejka górska". Wg. artykułu powstanie kolejki jest już przesądzone, jak i kolor wagonika - czerwony (kolor to rzeczywiście sprawa podstawowa). W dwie minuty osiągniemy zawrotną wysokość 39 metrów, ale ile będzie nas kosztować ta frajda, na dziś nie wiadomo. Gdzieś mi przemknęło, że może nawet za darmo - choć wiadomo, że nie ma niczego za darmo - ale lepiej się wstrzymać z takimi dywagacjami, bo będzie z tym, tak jak z tarasem widokowym na Sea Towers...

Hmmm... Czerwony wagonik... To tak jak "autobus czerwony". Przerobiłem tendencyjnie pierwszą zwrotkę i refren znanej piosenki - na miarę moich możliwości (tutaj oryginał do ew. porównania).

Gdy o świcie pędzi wicher przez ulice
Jak czyściciel ulic, wita miasto swe
I naprawdę tyle lotów wszystkim życzę
Ile da nam Kosakowo lada dzień
Proszę wsiadać, nikt nie spóźni się na wczasy
Pojedziemy szybko, choć... zaledwie lasem
Na Górę, co stoi blisko nas, to właśnie znaczy
Że nie stoi tutaj na głazie głaz
 

Wagonik czerwony, na szczyt mego miasta mknie
Mija nowy, podjazd stromy, i konarów chłodny cień
Czasem dziecię spojrzenie rzuci ku nam, jak sroka w gnat
Nowy jest nie tylko nowy szlak, u nas nowy zawrót głowy
A rotor tak furczy, skrzypnie czasem ponad placem
W tej tonacji zazdrości, w której Gubałówka trwa
Wagonik czerwony, a w nim ludzie, lenie z szarych mas
Wszyscy patrzą, jakby pierwszy raz cud śnili na jawie
Wszyscy patrzą, jakby pierwszy raz cud śnili na jawie



niedziela, 23 marca 2014

ŚLĄSKIE MIĘDZYTORZE





Pomiędzy ul. Śląską a torami kolejowymi istnieje kraina jakby nie z tego świata, nie z tej epoki. Wiele razy przymierzałem się do zrobienia tu kilku zdjęć. Kilak tygodni temu wreszcie się zmusiłem, bo a nuż przyjdzie kiedyś pora na ten kawałek terenu i zmieni swe oblicze nie do poznania...






Straszne marnotrawstwo terenu, pomyślałem sobie, patrząc na rozrzut garaży. Dzisiejsi deweloperzy upchaliby tu zapewne jeszcze ze dwa rzędy miejsc parkingowych. Za komuny to jednak było na bogato, choć nie tak bogato, jak to widać tuż obok.





sobota, 15 marca 2014

WIECZNIE ŻYWE






Przed ostatecznym rozstaniem się z kolejnymi zdjęciami, zawsze bacznie przyglądam się, czy nie znajduje się na nich coś wartego przybliżenia. Na dwóch zdjęciach ze stycznia 2008, zrobionych w odstępie zaledwie kilkunastu minut, dostrzegłem - dopiero teraz - wiecznie żywe nasze motoryzacyjne wynalazki. Żuk i nysa - wiecznie żywe.




niedziela, 9 marca 2014