niedziela, 8 grudnia 2013

Bar mleczny na lotnisku


Ksawery już sobie poleciał, więc można swobodnie polatać. Tylko przypomnę, że pojawił się on prawie w tym samym dniu, co jego poprzednik (bezimienny?), który 4. grudnia 1999 roku powalił charakterystyczną pomarańczową suwnicę bramową gdyńskiej stoczni (tu ona na starej pocztówce).



Człowiek kupuje sobie działkę w spokojnej okolicy, a tu po kilkudziesięciu latach... kilkadziesiąt samolotów dziennie nad twoim niebem lata. Znaleźć się na ścieżce podejścia do lotniska to już nie to samo co spojrzeć sobie okazyjnie na przelatujące nad głową żelazne ptaszysko. Kto mieszkał z dziada pradziada w okolicach Rębiechowa nie mógł przewidzieć, że atmosfera nad jego niebem się zagęści...

 
Nie od razu jednak wybudowano taki okazały port lotniczy. W archiwach NAC pokazały się zdjęcia z otwarcia gdańskiego lotniska. Wystarczy w pole wyszukiwania na tej stronie wpisać "Rębiechowo" i już możemy cofnąć się w czasie o blisko 40 lat - do maja 1974 roku. Najbardziej zaciekawiło mnie zdjęcie przedstawiające wygląd bufetu wyglądającego bardziej na placówkę zbiorowego żywienia poziomu baru mlecznego, niż portu lotniczego, ale taki był czas. I na zdjęciach mamy cykl: prawda czasu, prawda ekranu. Tutaj źródło oryginału zdjęcia.




Ruch na lotnisku rośnie tak samo jak i gęstość zabudowy w jego okolicach. Wzrośnie też ruch kolejowy. Poniżej zdjęcie z postępu prac nad Koleją Metropolitalną w okolicach dawnej stacji Kiełpinek.



Poza konkurencją dodaję zdjęcie z berlińskiego Muzeum Techniki, gdzie można zobaczyć siatkę połączeń na lato 1929 roku (ważne: 21.05 - 31.08), linii Luft Hansa A.G.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz