niedziela, 27 października 2013

Bliżej wkrótce już być nie może





Jak ten czas leci... Dopiero co w sierpniu 2010 informowano wszem i wobec (zdjęcie powyżej), że "już wkrótce rozbudowa...", a już dziś, po zaledwie trzech latach z małym okładem możemy cieszyć się nowym zakupowym szaleństwem, o czym nie dają nam zapomnieć różne gadżety porozstawiane po mieście. Kilka przykładów poniżej.







Wszystko dla panów... Więc prawdę mówią, że faceci niewieścieją.



czwartek, 17 października 2013

Nowa galeria



Nie nie... Nie będzie zdjęcia nowego cudu handlowego, czyli Centrum Riviera. Dzisiejsze zdjęcie pokazuje gdyński minimalizm w tym względzie.


 Poprzednio - zaledwie dwa lata temu - uwieczniłem tutaj "Pączkarnię".

A przy okazji przywołanego przed chwilą do tablicy nowego centrum handlowego, którego to nazwę zmieniono na bardziej przyjazną zagranicznym gościom, mogącym sobie język połamać przy próbach wymówienia prostego dla nas słowa "wzgórze", w mojej głowie zaświtała myśl, że to tylko półśrodek. Idźmy na całość! No bo jakby mógłby wyglądać dialog takiego przybysza zza naszej zachodniej granicy a przygodnym gdynianinem, chcącym usłużnie nakierować gościa nie używającego taksówek do poruszania się po mieście (wersja już spolszczona). Wyszło mi na to, że wokół centrum to wiele językowych pułapek się znajduje.

- Gdzie znajduje się Centrum Riviera?

- Przy ulicy Kazimierza Górskiego dwa.

- Jak? Kaś... Kasimiesia...?

- Dobra. Prościej: przy ulicy Śląskiej.

- Szlo... Slaskie...

- Najlepiej dojedźcie sobie autobusem lub trolejbusem.

- Dokąd?

- Węzeł Franciszki Cegielskiej.

- Fenzel... franseski... Podaj lepiej jakimi liniami?

- Służę uprzejmię. Podam po polsku, bo u nas nie wszyscy po angielsku szprechają. Między innymi: dwadzieścia dwa, sto dziewięć, sto czterdzieści siedem, dwieście osiemdziesiąt dwa, siedemset sześćdziesiąt...

-  ???

- Dobra. Prościej: SKM-ką.

- Jaki przystanek?

- Wzgórze świętego Maksymiliana.

- Fskoze... szweneo...

- Wiecie co... Weźcie jednak taksówkę i każcie siebie zawieźć do Centrum Riviera. Dacie radę wymówić? Centrum Riviera.


wtorek, 8 października 2013

MURALE - cz.7




Chyba ze względu na to, że na północnym odcinku ul. Władysława IV jest jednokierunkową, to umknął mojej uwadze prezentowany dzisiaj mural. Rzeczywiście, takie maleństwo dość trudno zauważyć.



Przy okazji zobaczyłem, zaglądając na zaplecze budynku zwanego ponoć piłą (osobiście z taki określeniem się nie spotkałem, ale gdzieś to wyczytałem), że sezon malowania murów jeszcze trwa. Nie wszystkim jednak taki obrót sprawy się podoba. - Znowu malują jakieś bohomazy! - skomentowała starsza pani zachodzący proces malarski. Sprawdzę w przyszłości, co z tego wyjdzie.





sobota, 5 października 2013

Bliżej prestiżu





Z tego co widzę przez kamerkę - nie mam czasu na odwiedzenie centrum - to żółty duży magazyn na terenie Dalmoru jest już obiektem nieistniejącym. Tym samym śmiało możemy zaliczyć załączone dwa zdjęcia jako historyczne.




Po rozbiórce magazynu, na plan pierwszy wyłoniła się chłodnia nr 1 (kto chciałby zgłębić temat dalmorowskich chłodni niech zerknie tutaj). Ponoć chłodnie mają uciec spod topora. Pewnikiem za to pan kotek wznosi toast...





wtorek, 1 października 2013

Festiwal defektów






Niech te zdjęcia z ul. Starowiejskiej będą tendencyjną ilustracją audycji z cyklu "Co w mowie piszczy?". Można jej odsłuchać tutaj (niecałe 2 minuty), klikając na ikonę z głośnikiem. W audycji zaistniało wydarzenie rodem z naszego miasta, ale raczej nie jest to powodem do dumy. Mowa w niej jest o dziwacznej składni zastosowanej w nazwie festiwalu filmowego. 38. Gdynia - Festiwal Filmowy - jak mówi autorka audycji: - Ani to po polsku, ani po angielsku. Mam nadzieję, że wizja przyszłości - przedstawiona pod koniec audycji - uproszczonego do maksimum naszego języka, jednak nie przejdzie.