niedziela, 8 września 2013

Lanie wody, czyli windą do nieba




Społeczeństwo nam się starzeje. Za kilkadziesiąt lat nie będzie miał kto pracować na nasze eme... Tę wersję wydarzeń wszyscy znamy. Nasze miasto jednak troszczy się o spadek kondycji fizycznej takiego starzejącego się społeczeństwa. Planuje wybudować... kolejkę szynową na Mt. Kamienna Góra! Tak tak. Dla takiej armii staruszków wdrapanie się na gdyński Giewont z krzyżem na samym szczycie, to będzie zadanie wręcz nie do wykonania. I nie jest prawdą - jak to twierdzą zjadliwe języki - że to zaledwie 39 metrów, które można pokonać w podskokach, robiąc jeszcze po drodze przysiady i pompki. To będzie do pokonania 39 metrów. Dla staruszków chcących podziwiać panoramę naszego miasta, zarastającego trawą na światowym poziomie, to wysiłek nie lada.

Przy okazji budowy gdyńskiego tymczasowego "kontenerowca" w samym centrum miasta, zobaczyliśmy co tak naprawdę w trawie piszczy (i ile to kosztuje). Jak pisało - tutaj - Trójmiasto.pl: "Pomijając kontrowersyjny pomysł samego przedsięwzięcia Infoboksu, urządzona została tam miejska zieleń na światowym poziomie, z trawą przypominającą najlepsze murawy stadionowe".

I być może kiedyś w przyszłości przeczytamy: pomijając kontrowersyjny pomysł samego przedsięwzięcia kolei szynowej, przy dolnej stacji kolei urządzona została zieleń miejska na światowym poziomie, którą można swobodnie deptać i zarazem jej nie zadeptać. Przy okazji, szerokie rzesze emerytów nie muszą już wysupływać ze swoich głodowych emerytur ostatnich grosików na podróż na południe Polski. Drogi emerycie - dzięki staraniom naszych władz świat się skurczył: Gubałówka zaczyna się TU!



 
A propos świetlanej przyszłości i lania wody. Jak można przeczytać tu świetlana - z braku kasy, znowu trochę tymczasowa - przyszłość gdyńskiej fontanny miała wyglądać tak: "Mozaika powstanie z odzyskanego z odpadów szkła w trzech kolorach charakterystycznych dla Gdyni - niebiesko-zielonym - kojarzącym się z morzem, beżowo-złotawo-białym - to piasek - oraz szarym, jakie ma większość gdyńskich elewacji. W słońcu jednak cała fontanna będzie lśnić feerią barw".

Tylko nieprzejednani przeciwnicy włodarzy miasta nie zauważą tej feeri barw. Jak się człowieku ustawiasz pod słońce to nie dziw się, że widzisz tylko cienie kielichów. Ustawiając się pod odpowiednim kątem względem słońca, dostrzeżesz wszystkie kolory tęczy w... tęczy właśnie (gwarancja w dni bezchmurne).







A tak po cichutku, podpowiem gdyńskim radnym: aby coś mogło lśnić feerią barw nie może być po prostu matowe. Jakby nie klepać, ile by kitu i szpachli nie dołożyć, to nijak z syrenki rolls-royce'a nie zrobisz. Szkoda kasy. Trzeba było lepiej wydać tę kasę na podręczniki dla dzieci z ubogich rodzin, a nie urządzać igrzyska dla ubogich...


Maj 2013. Tymczasowa, dolna stacja kolei szynowej?


Wynotowałem sobie też z portalu Trójmiasto.pl zdanie: "Dzięki kontenerom zyskaliśmy więc skwer, którego nie musimy się wstydzić przed turystami". Chodziło oczywiście o nasze piękne "infoboxowe" kontenery.  Ale jak taki portowy kontener przycupnie w środku miasta to jakoś tak dupowato wygląda, bo przecież plac Grunwaldzki ma być dla ludzi, którym wychodek się przyda, ale kontener - nawet stojący tymczasowo - jest wątpliwą atrakcją. Ciekawe co miałby do powiedzenia dziś, patrząc na powyższy obrazek, Ryszard Toczek - naczelnik Biura Rozwoju Miasta Gdyni, który 2 lata temu w wypowiedzi do artykułu o planach wytyczenia Doliny Logistycznej na pograniczu Gdyni, Rumi i Kosakowa stwierdził: - Kontenery przy ul. Hutniczej psują nieco obraz miasta? Na Hutniczej - ulicy mającej typowo przemysłowy charakter, to przeszkadzają, a w centrum to nie? Cóż, najciemniej pod latarnią...

Jak tu przeczytałem, plac stał się "betonową pustynią" z powodu "protestów mieszkańców sąsiednich kamienic przy ul. Wybickiego, którym przeszkadzały hałasy podczas organizowanych przed laty przy muszli koncertowej imprez i koncertów, jakakolwiek aktywność w tym miejscu zupełnie zamarła". No ale teraz hałas to już chyba nie będzie problemem? Przy budowie autostrad ekranów dźwiękochłonnych ponoć tyle nastawiano w miejscach zupełnie niepotrzebnych, że można by je tu przenieść(?). Bedzie cicho i zielono (takie pionowe ściany zieleni są teraz w modzie). No i ta kolejka... Haj lajf.!!!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz