wtorek, 9 lipca 2013

Segregacja śmieci



Fragment zdj. z arch. NAC. Autor: Grażyna Rutowska

W związku z tak gorącym tematem, jakim w ostatnich dniach jest segregacja odpadów, przypominam tekst "żerujący na PRL-u", który ukazał się na starym blogu.

Segregacja? Ależ to już było! Ale w czasach słusznie minionych była to oddolna inicjatywa społeczna, wprowadzana w życie przez obsługę śmieciarek - z powodów materialistycznych, rzecz jasna. A niby dzisiejsze przetwarzanie odpadów, to z jakich powodów? Tylko teraz zarabiający na segregacji, znajdują się na wyższym szczeblu zarządzania.
Pamiętamy takie śmieciarki, obwieszone z każdej strony posegregowanymi odpadami? Jak nie, to sobie właśnie na powyższym zdjęciu przypominamy (pod linkiem całe zdjęcie). Zdjęcie podpisane jako rok 1980. Niby nie tak dawno temu, ale jakby zupełnie inny świat to był. Pojemniki na śmieci wtedy bez kółek były, ale obsługa - nazywana niezbyt pochlebnie śmieciarzami - z wielką wprawą toczyła pełne pojemniki, a dwa puste brała pod pachy jak kilo puchu.
Same śmietniki jakby mniej rozsiewają zapachów - takie bardziej ekologiczne się zrobiły. A wszystko to za sprawą powszechnego(?) pakowania odpadów domowych w... mało ekologiczne torby plastikowe, które później, porozrywane przez ptaki i poszukiwaczy skarbów, "ubarwiają" okolice wysypisk śmieci. I znowu można by powtórzyć: jak się człowieku nie obrócisz...

P.S. Proszę zwrócić uwagę na ekologiczną miotełkę, zawieszoną na tyle śmieciarki.


Dla użytkowników sieci posiadających dostęp do płatnych treści poddaję pod rozwagę tekst pt: "Król śmieci przegrywa", który w innym świetle pokazuje naszą śmieciową rewolucję. Wg. bohatera wywiadu, może za niedługo być tak, że - jak to miało kilka razy miejsce w przypadku autostrad - obudzimy się z ręką w nocniku, gdyż ponoć zdarza się iż przetargi wygrywają firmy, które oferują wywóz śmieci po cenach niższych od kosztów ich przyjęcia na składowisko. Hmmm. Dlaczego mnie to nie dziwi?
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz