sobota, 6 lipca 2013

Robocza sobota





W wolne soboty wal do roboty - takie powiedzenie było dość popularne w czasach słusznie minionych, gdy w wielu przypadkach były te dni niby wolnymi, ale zależało to od wykonania planu przez zakład pracy. Dziś mamy wolność i z własnej nieprzymuszonej woli ludziska chcą dorobić do pensji, zapierniczając w dni ustawowo wolne od pracy, tym samym chcąc dogonić Europę...
Dzisiaj, wysięgniki, pędzle, wałki i... pistolety do silikonu poszły w ruch.



Wiele projektów Traffic Design znajduje się jeszcze w stadium stawiania pierwszych kresek.



Jak zauważyłem, mężczyźni się wywyższali, a kobiety (tę kobietę) zagoniono do czarnej roboty.




Najwięcej rąk pracowało przy nowej-starej fontannie. Niestety, wbrew wcześniejszym medialnym zapowiedziom (a bo to pierwszy raz?), nie będzie wielkiego happeningu, podczas którego fontanna miała ożyć, bo każdy mieszkaniec miał sobie szkiełko przykleić. Jak mi wyjaśniła dzisiaj zagadnięta osoba sprawująca pieczę nad pracami, zrezygnowano z tego pomysłu, gdyż byłoby to wpuszczaniem osób postronnych na teren budowy i o guza w takich warunkach nietrudno. W zamian, obok fontanny udostępniono kartonową replikę jednego kielicha, aby tam chętni pobawili się w dekoratorów. Efekt końcowy prac właściwych można będzie zobaczyć w przyszłą niedzielę, 14 lipca.




3 komentarze:

  1. Z tym bezpieczeństwem na "terenie budowy" to chyba jakiś żart :) Po pierwsze trzeba by być wyjątkowo nieuważnym by walnąć się tam o coś (po coś ludzie mają oczy), po drugie panowie tam pracujący nie mają większych zabezpieczeń i jakoś żyją (tutaj pozwoliłem sobie na odrobinę sarkazmu), a po trzecie nie dziwi mnie taki obrót spraw, bo ostatnio ciągle okazuje się, że coś co zostało zapowiedziane nie zostało/zostanie wcielone w życie. Przykład z tym Traffic Design - murale miały być na Dalmorze, ale owy się na nich (organizatorów) wypiął, mówiąc dosadnie...

    Nie kojarzę pierwszego muralu, ale czy został on uchwycony z ulicy Portowej w stronę zachodnią? Czy jest to ściana hotelu?

    A drugiego w ogóle nie kojarzę.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jakim cudem, ale napisany uprzednio komentarz nie pokazał się(???).
      To jeszcze raz. Od góry:
      ul. Chrzanowskiego - przy remizie straży pożarnej
      Hotel Blick - widziany od ul. Portowej
      budynek naprzeciwko wspomnianego hotelu, widziany od. Jana z Kolna

      Usuń
    2. Aha: "trzeba by być wyjątkowo nieuważnym by walnąć się tam o coś (po coś ludzie mają oczy)". - jest całe mrowie ludzi nieuważnych. ;)
      A ja sobie od początku nie wyobrażałem jakby to miało wyglądać, gdyby każdy kto chciał wprowadzałby własną koncepcję. Fontanna od razu do wyburzenia po takim eksperymencie.

      Usuń