środa, 3 lipca 2013

Opeen'er przyziemnie




Dziś wszystkie drogi prowadzą na Open'er. Po południu rzeka ludzi zmierzała w kierunku przystanku stworzonego specjalnie dla festiwalowych gości na tyłach budynku poczty przy dworcu głównym PKP. Nie podejmuję się spojrzenia na stronę muzyczną, ale na komunikacyjną.



Z tego chaosu jakoś mimowolnie na plan pierwszy wyszły... kalosze. Taka moda a'la Open'er. Co prawda dzisiejsza pogoda zupełnie nie pasowała do tego typu obuwia, ale wiadomo, strzeżonego... gumiak strzeże. Całkiem możliwe, że jutro się przydadzą. Co ciekawe, większość to chyba zakup specjalny na tę okazję. Wszystkie nówki. Nie jak trampki, sandały, które często czas świetności mają już dawno za sobą. Jak mówi ludowe przysłowie: na Open'era woda w rzekach przybiera.























Z buta to raczej za daleko z centrum się nie zajdzie, dlatego na rzekę ludzi czeka transport "od drzwi do drzwi" Open'era. Takim to dobrze - pomyślałem - wspominając niedawne kłopoty ludzi chcących sprawnie wrócić do domów po Cudach-wiankach. Tu rzeka ludzi sprawnie wlewa się w rzekę autobusów.






11 komentarzy:

  1. he he, fajowe te gumaki ;) i niestety jest to jeden z obowiązkowych "ekwipunków" na Openera. Lipiec w naszym klimacie jest jednym z bardziej deszczowych miesięcy w roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajowe i ponoć drogie - nawet 500 peelenów.
      Idąc za dzisiejszą nowomową - narodziła się nowa tradycja - kaloszing. ;)

      Usuń
  2. ło matko bosko!
    500zł za gumofilce? w geesie na Kaczych Bukach majo taniej, som żech widział, stojo koło łocynków, za lado. Po 15zł, a i guma solidniejszo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopie, nie bądź dziadem, Ja pojechałem z dolnej półki. To za same skarpety trza dać ze 170 PLN. ;)
      Aby nie być gołosłownym: "hantery". Full wypas za 980. (ale wysyłka gratis!).
      No ale "noszą je zagraniczne gwiazdy i polskie celebrytki". Nie ma to tamto. Ponadto "zaprezentowany model posiada gumowaną przyszwę i obłożynę połączoną w górnej części cholewy z materiałem w jodełkę". O "ozdobnych klamrach i metalowej tabliczce z logo producenta" nie wspominając.

      Zamawiać tutaj: http://www.eobuwie.com.pl/product-pol-45720-Kalosze-HUNTER-Regent-Apsley-W24717-Chocolate-26.html

      Usuń
    2. mój samochód z pełnym bakiem chyba tyle nie kosztuje ;) tyle, że żaden celebryta nim nie jeździ ;)

      Usuń
    3. Właściwie, to nieustannie szukam zamiennika na słowo "celebryta", które wkurza mnie niezmiernie. :/

      Usuń
  3. Przy okazji, to chciałem pogratulować bloga.
    Wpadłem na niego zupełnie przypadkiem jakiś rok temu, szukałem zdjęć najpiękniejszego miasta w Polsce na google i zwróciło moją uwagę zdjęcie z budowy estakady, otworzyłem je i przeczytałem od wirtualnej dechy do dechy.
    Fajnie jest się dowiedzieć, że są na świecie jeszcze ludzie którzy mają przemyślenia bardzo podobne do moich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale blog mój niczym specjalnym się nie wyróżnia spośród tych tysięcy innych, choć jakoś widzę, że mało jest takich o samej Gdyni i okolicach.

      Usuń
  4. .....Sławek pisze,że Jego blog się niczym nie wyróżnia,ale dlaczego ja zaczynam przegląd kompa od ..Gdynia w której żyję i bloga Sławka??? To nie przypadek,ale Wasza fachowość.Jak nie przedłużą jeszcze lat do emerytury i będę miał czas na pisanie bloga to chętnie do Was przyłączę a teraz muszę zachrzaniać po 12 godzin aby ZUS był zadowolony.Pozdrawiam i życzę wielu czytelników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "...dlaczego ja zaczynam przegląd kompa od ..Gdynia w której żyję i bloga Sławka???" - No tego ja nie wiem. Ja bym proponował zaczynać od... zrobienia kawy i uważania aby przypadkowo nie zalać kompa! ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń