piątek, 5 lipca 2013

Odprysk Open'era, czyli żywieniowe okrucieństwo










2 komentarze:

  1. Moi znajomi "nie z Gdyni" są wlasnie na Openerze. Pytali gdzie mozna zjeść coś przyzwoitego. Polecilem im mój ulubiony Bar Mleczny Słoneczny na Władka. Pamietam jak 14lat temu objad: kotlet z jaj, ziemniaki i surowka + kompot, kosztowal 3,40zl ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale dzisiaj to już trzeba zapewne trochę więcej wyłożyć, aby się najeść. 14 lat minęło jak jeden dzień. ;)

      Usuń