piątek, 26 lipca 2013

MURALE - cz.3





Yes, ja mogę sobie buty zeszlifować, chodząc od murala do murala. Szary człowiek to ma zawsze pod górkę. A inni? To za chwilę. Dzisiaj zdjęcia z (spod?) węzła drogowego, który o dziwo zachował swoją "komunistyczną" nazwę. No ale powszechny pokój jest pożądany w każdym systemie. Węzeł Pokoju również - jak część budynków w centrum - stał się galerią pod gołym niebem. Ja tu na piechotę podpatrywałem postępy prac, a wtajemniczeni zrobili sobie wycieczkę - nawet ot tak sobie zaparkowali na środku trawnika... Wiadomo - w grupie siła...











Pod tym pierwszym u góry - w sumie plakatem, bo to nalepka jest - poległa inna wcześniejsza praca z akcji uświadamiającej nam, że niepełnosprawni są wśród nas, pytający: "czy ty czujesz co ona?".  Cóż, i w tej formie okazało się - lajf iz brutal.





2 komentarze:

  1. Byłam w tej wtajemniczonej grupie, obwożonej Ikarusem :)
    Asia3city

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to raczej taki kocur jestem, co swoimi ścieżkami chodzi. ;)

      Usuń