niedziela, 23 czerwca 2013

No to mamy już z górki...





No to mamy już z górki - dnia zaczyna nam ubywać. Kolejne Cudawianki też za nami. Nie odniosę się do atrakcyjności imprez, bo w nich nie uczestniczyłem i wpadłem tylko wieczorem na chwilę - tak bardziej na wieczorny spacer, niż na koncert ulubionego wykonawcy.

Bardziej zainteresowała mnie inna - bardziej przyziemna - sprawa. Jak można było się tego spodziewać, wielu właścicieli samochodów całkowicie olało wprowadzony kilka dni temu zakaz parkowania po wewnętrznej części skwerku i jego przedłużeniu, wyraźnie szydząc: co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? Wiem, powinno się prawo respektować, ale... Trzeba być człowiekiem całkowicie pozbawionym wyobraźni, aby wprowadzać taki zakaz w przededniu tak obleganej imprezy jaką bez wątpienia są Cudawianki. Zaprawdę, cudem było wczoraj znalezienie miejsca parkowania w centrum miasta.


Już dwa lata temu prezydent Wojciech Szczurek twierdził, że "parkujące na Skwerze Kościuszki samochody niweczą charakter tego miejsca". Dwa lata minęły (nie od dziś wiadomo, że władza nierychliwa) i zapowiedzi się sprawdziły(?): - Jestem zwolennikiem rozwiązania radykalnego. Stosunkowo niewiele samochodów zdecydowanie wpływa na pogorszenie warunków spacerowych tego miejsca. Skutecznie udało nam się wyeliminować samochody np. z okolic Bulwaru Nadmorskiego i zdecydowanie się to tam sprawdza. Dlatego dobrym rozwiązaniem byłby zakaz parkowania przy całym Skwerze Kościuszki i pozostawienie parkingu na końcu Molo Południowego, naprzeciwko Akwarium Gdyńskiego - mówi prezydent Gdyni Wojciech Szczurek.

Ja mogę zrozumieć pretensje osób, którym przeszkadza już sam widok samochodów samochodów i obniża on doznania estetyczne z rodzinnego spaceru. Tyle tylko, że samochód towarzyszy nam od ponad 100 lat i czas był już przywyknąć i pomyśleć o tym, gdzie to ustrojstwo upchać w naszych miastach podczas imprez masowych.



Gdy czytam dziś o problemach ludzi, którzy z powodu tłoku w SKM-ce musieli dokonać wyboru pomiędzy odjazdem tuż po północy a później czekać blisko 3 godziny, to ja dziękuję za zakazy parkowania i czekam na jakieś systemowe rozwiązania. Same zakazy to za mało. Panie prezydencie.
 


2 komentarze:

  1. mi się wydaje, że możliwość wjazdu samochodem na molo południowe jest jego największym atutem. Oczywiście nie podobają mi się zaparkowane samochody gdziekolwiek, na trawnikach. Ale pomysł, by całkowicie zakazać wjazdu na molo jest bezsensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę sens zakazu parkowania do Błyskawicy. Dalej już mi aż tak bardzo nie przeszkadza, bo po prostu po bokach centralnego deptaku nie ma wystarczająco szerokiego chodnika, aby się tam przechadzać. W czasie takich imprez jak Cudawianki zakaz powinien zostać zawieszony. Skwer jest dla ludzi. Także dla ludzi zmotoryzowanych.

      Usuń