poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Uwierająca historia





Trochę uwiera nam najnowsza historia. W Gdańsku stoczniowa brama żyje cały czas w cieniu Lenina, czyli przepychanek związanych z dawną nazwą stoczni. W Berlinie - po ponad 23 latach od zburzenia berlińskiego muru, ludzie protestują przeciwko... burzeniu jego resztek. W Gdyni jakoś rozprawiono się ze stoczniową bramą bez rozgłosu. Szast-prast i po bólu. Powyższe zdjęcie to już prehistoria. W miejscu głównej bramy wjazdowej do gdyńskiej stoczni ma powstać rondo.



Nie udało mi się zrobić powtórkowego zdjęcia z pomostu nad torami kolejowymi, bo dostęp do niego został zamknięty. Być może będzie to kolejny element miasta, który niedługo pozostanie tylko na starych fotografiach?





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz